
Przyjaciele Gloverall to projekt, który celebruje ludzi, z którymi zbudowaliśmy prawdziwe relacje, tych, których praca, wartości i styl życia głęboko rezonują z tym, kim jesteśmy w Gloverall. To twórcy, wytwórcy i myśliciele, dla których liczy się to, jak rzeczy powstają, gdzie powstają i jaki ślad po sobie zostawiają.
Zaczynamy od kogoś takiego jak Mike Holmes, projektant nakryć głowy z Manchesteru i założyciel marki The Long Shot. Znany z nowoczesnego, praktycznego podejścia do brytyjskiej produkcji oraz z naszej wcześniejszej współpracy przy czapce z daszkiem Renewed Hulme, Mike wydał się naturalnym wyborem na start tej nowej serii.

W ramach projektu spotkaliśmy się z Mikiem na rozmowę o rzemiośle, wspólnocie i o tym, co daje mu nadzieję na przyszłość brytyjskiego wytwarzania.
The Long Shot Exp opiera się na powolnym, świadomym rzemiośle. Jak zachowujesz mu wierność w szybko zmieniającym się świecie?
„Pracuję sam w małej pracowni w domu, co naturalnie wszystko spowalnia i pozwala mi poświęcić każdej rzeczy właściwą uwagę. Kiedy świat wydaje się gonić, to rodzina i wąskie grono twórczych przyjaciół trzymają mnie przy ziemi. Mamy podobne odniesienia i podobne subkultury, i przypominamy sobie nawzajem, żeby trzymać się obranej drogi: robić rzeczy dokładnie i z troską, nawet jeśli oznacza to pozostanie w niszy i rezygnację z pogoni.”
Dlaczego lokalne wytwarzanie w małych seriach ma znaczenie, nie tylko dla twoich produktów, ale i dla ludzi, którzy je noszą?
„Mała seria daje mi czas na dodanie troski, detalu i, szczerze mówiąc, miłości. Przyciąga też klientów, którzy szukają czegoś trochę innego i wierzą w historię stojącą za przedmiotem. Pierwszy zakup to skok na głęboką wodę; z czasem ci ludzie często stają się przyjaciółmi. Lokalne wytwarzanie buduje poczucie więzi i wspólnoty: widzisz ręce, które zrobiły to, co nosisz, i czujesz się częścią czegoś bardziej przemyślanego niż masowa produkcja.”
Pracowałeś z nami przy czapce z daszkiem Renewed Hulme; jak to było być częścią czegoś, co odczytuje na nowo to, co już istnieje?
„Praca ze sztruksem deadstock od Gloverall od razu skupiła projekt, odcięła nieskończone opcje i wyostrzyła myślenie projektowe. Lubię ograniczenia; niosą echo ducha DIY, przy którym dorastałem w kulturze deskorolkowej: użyj tego, co jest, zrób to swoje, zbuduj coś lepszego z tego, co już masz.”
„Przerobienie nadwyżkowej tkaniny na czapkę wydało się zgodne z moimi wartościami i z celem projektu, czyli daniem materiałom drugiego życia z sensem.”


Jaką rolę odgrywa odzież wierzchnia w twoim pracownianym życiu i co pokochałeś w wybranej przez siebie kurtce bejsbolówce Thompson od Gloverall?
„Pracuję w warsztacie w ogrodzie, więc przez pół roku jest zimno, a odzież wierzchnia to niezbędny sprzęt.”
„Kurtka bejsbolówka Thompson trafia w sedno: ciepła, praktyczna, dość krótka do pracy przy maszynie i wygodna w ruchu.”
„Stylistycznie niesie tę klasyczną linię odzieży sportowej (kto wie, ten wie), nie krzycząc o tym. Odkrycie, że mruga do Daleya Thompsona, było wisienką na torcie: subtelna, radosna cząstka brytyjskości, która wydaje się włączająca, a nie nostalgiczna dla samej nostalgii.”
W jaki sposób twoje własne podejście do projektowania i wytwarzania odzwierciedla twoje wartości?
„Wszystko, co robię, wynika z wartości: robić mniej rzeczy, robić je dobrze i robić je z powodu.”
„Bywam trochę przekorny i unikam oczywistego ruchu tylko dlatego, że jest w trendzie, ale to chroni pracę przed zamienieniem się w szum. Pamiętam o zasobach; kiedy produkt wydaje się uzasadniony, przemyślany, trwały i zadbany, zasługuje na swoje miejsce. Sposób, w jaki projektuję i tworzę, jest po prostu przedłużeniem tych wartości.”
Jak twoim zdaniem wygląda przyszłość mody wytwarzanej w Wielkiej Brytanii i co daje ci nadzieję?
„Nadzieja wygląda tak: większe marki z tradycją współpracują z małymi brytyjskimi wytwórcami, umiejętności są pielęgnowane lokalnie, a absolwenci dostają wsparcie inkubatorów, żeby mogli zaczynać blisko domu, zamiast domyślnie sięgać po odległą produkcję. Kroki już widać: przestrzenie edukacyjne w Manchesterze, wspólnoty tworzące się wokół wytwarzania i współprace takie jak ta z Gloverall, które łączą dziedzictwo i rzemiosło. Na poziomie ludzkim to właśnie kontakty, powracający klienci i uznanie za robienie jednej rzeczy dobrze mówią mi, że przemyślane brytyjskie wytwarzanie ma realną przyszłość.”

