Bezpłatna wysyłka ekspresowa
Dla wszystkich zamówień powyżej £100.

Szybka wysyłka
Zamów dziś, a wyślemy do czwartku.

Łatwe i szybkie zwroty
Przy zwrocie w ciągu 14 dni od otrzymania.

Mężczyzna tnie skórzane paski przy stole warsztatowym w pracowni skórzanej

Przyjaciele Gloverall: Kingsley Walters

Przyjaciele Gloverall to cykl, który rzuca światło na ludzi, których wartości są echem naszych. Na osoby, które tworzą z celem, prowadzą z uczciwością i są dumne z procesu. To wytwórcy, projektanci i myśliciele, którzy przypominają nam, że rzemiosło nie jest tylko tym, co powstaje, ale też tym, jak i po co powstaje.

Tym razem spędzamy dzień z projektantem, którym jest Kingsley Walters, założyciel marki Kingsley Walters Studio, londyńskiego studia projektowego specjalizującego się w ręcznie robionych wyrobach ze skóry i płótna. Podejście Kingsleya do tworzenia wydaje się jednocześnie klasyczne i współczesne; jest zakorzenione w tradycyjnym rzemiośle, ale ukształtowane przez jego własną historię.

Zbudowałeś markę zakorzenioną w brytyjskim rzemiośle; dlaczego ważne jest, żeby to dziedzictwo żyło?

„Utrzymanie rzemiosła przy życiu jest dla mnie naprawdę ważne. Moją pasją zawsze było uczenie się, jak robić rzeczy porządnie”.

„Inspirowały mnie ubrania vintage i stare filmy, co doprowadziło mnie do nauki krawiectwa, żebym zrozumiał, jak zbudować i rozłożyć ubranie.

Kiedy odbywałem praktyki, na przykład w Blackhorse Lane, i uczyłem się pracy w skórze, celem zawsze było umieć zrobić to samemu. Robienie lokalnie i ręcznie oznacza, że mogę być związany z każdym etapem procesu. Wysłanie produkcji za granicę może być szybsze albo tańsze, ale oddaliłoby mnie za bardzo od powodu, dla którego zacząłem: żeby mieć w tym ręce i tworzyć rzeczy z troską, celem i historią za nimi”.

Jak jakość i funkcja wpływają na twoje podejście do projektowania i jak to się ma do twojej relacji z ubraniami?

„Jakość i funkcja są w centrum tego, jak projektuję”.

„Kiedy kupuję ubranie dla siebie, patrzę na wszystko: wykończenie od środka, tkaninę i detale. Chcę wiedzieć, dlaczego dany element jest zaprojektowany tak, a nie inaczej, czy to chinosy, czy kurtka bomber, bo te decyzje projektowe zwykle wynikają z funkcji.

„Kiedy projektuję własne torby, podchodzę do tego tak samo. Myślę o tym, jak praktyczny będzie dany model, jak długo posłuży i jak przemyślany jest każdy detal. Podejmuję decyzje na podstawie tego, co lubię, i historii, którą chcę opowiedzieć”.

A jeśli chodzi o okrycia wierzchnie Gloverall, co zwróciło twoją uwagę w twoim egzemplarzu?

„Gdy tylko zobaczyłem ten płaszcz na planie, wiedziałem, że to właśnie w nim chcę chodzić”.

„Znałem już jego historię i to przyciągnęło mnie od razu: długość, tkanina i sposób, w jaki jest zbudowany, wszystko do mnie przemawiało. Zawsze zwracam uwagę na to, gdzie coś powstało, na tkaninę i na historię za tym. Muszę czuć więź z tym, co mam na sobie”.

Jak definiujesz wartość w ubraniu: chodzi o to, jak powstało, jak się je nosi, czy o coś jeszcze?

„Wartość zaczyna się dla mnie od jakości i od tego, ile myśli włożono w zrobienie czegoś. Kiedy kupuję ubranie, patrzę na wszystko: wykończenie od środka, tkaninę, detale. Chcę znać historię tego, dlaczego zrobiono to w taki sposób”.

„Kiedy projektuję własne torby, podchodzę do nich tak samo. Podejmuję decyzje na podstawie tego, co lubię, i historii, którą chcę opowiedzieć. Ktoś może uznać, że pasek jest za długi, albo pytać, czemu coś jest umieszczone tam, gdzie jest, ale po prostu tak chciałem to zrobić. Jeśli ludzie się z tym połączą, świetnie. Jeśli nie, jest mnóstwo innych marek, u których mogą kupować”.

Co znaczy dla ciebie „dobrze zrobione” w codziennym życiu?

„Dobrze zrobione znaczy, że coś zostało starannie przemyślane, od funkcji po dobór materiałów”.

„Wpływa na mnie przeszłość, zwłaszcza projektowanie wojskowe, w którym każdy detal miał swój cel. Torby nie robiono dla mody, robiono ją, żeby coś nosić, i to mnie inspiruje.

Kiedy robię swoje torby, używam najlepszej skóry, jaką znajdę, i zawsze myślę o trwałości. Zastanawiam się, czy przynitować pasek, czy tylko go przeszyć, bo chcę, żeby wytrzymał lata. Jednocześnie staram się nie przeprojektowywać i nie wyceniać rzeczy tak wysoko, żeby nikogo nie było na nie stać. Dobrze zrobione znaczy dla mnie tworzenie czegoś praktycznego, trwałego i dostępnego, bez kompromisu w jakości”.

Jak wspieranie brytyjskiej produkcji pomaga kształtować bardziej zrównoważoną przyszłość mody?

„Wspieranie brytyjskiej produkcji jest wyjątkowo ważne. Gdyby jej nie było, kiedy się uczyłem, nie miałbym drogi do tej branży. Jej wspieranie utrzymuje umiejętności przy życiu i daje kolejnemu pokoleniu szansę na naukę. Służy też gospodarce i zachowuje tutejszą tradycję wytwarzania.

„Nie zawsze jest łatwo, bo pozyskiwanie materiałów albo praca z lokalnymi dostawcami bywa wolna i droga. Ale właśnie dlatego współpraca jest tak ważna: marki, wytwórcy i producenci razem trzymają branżę przy życiu. „Made in England” ma na świecie swoją wagę, dokładnie tak jak „Made in Japan” w denimie, i powinniśmy to chronić.

„Dla mnie brytyjska produkcja to mieszanka kultur i umiejętności, która czyni Wielką Brytanię wyjątkową. Kiedy zestawisz wszystkie te tła, od tkaczy Harris Tweed w Szkocji po wytwórców wyrobów skórzanych w Northampton, powstaje coś szczególnego. To dla mnie znaczy brytyjskie rzemiosło i warto je utrzymać przy życiu”.

Wszystkie zdjęcia © Danny Burrows.

Poznaj więcej historii Gloverall, od przyjaciół przez współpracowników po archiwum, w centrum Przyjaciele Gloverall.

Poprzedni wpis
Następny wpis